Recenzje


Indywidualny indywidualista
  
      Zapożyczyłem ten pleonazm z jednego z tytułów wierszy Pana Adriana. W wierszu został on użyty najzupełniej świadomie, wolny jest zatem od zarzutu niepoprawności. Nie o dociekania filologiczne tu jednak chodzi, lecz o tę kumulację treści, która najpełniej oddaje cechy osobowości autora tomiku. Pana Adriana Szarego postrzegam właśnie jako indywidualnego indywidualistę (...)
      Taki jest też prezentowany tomik poetycki. Jak niemal w każdym prawdziwym wianku znajdziemy tu najrozmaitsze kwiaty - motywy. Pojawiają się zawsze aktualne pytania o sens codziennego życia we wszystkich jego najzwyklejszych przejawach, ale również pytania o sens wartości podstawowych typu: Bóg i religia, patriotyzm, ojczyzna, historia czy kultura. W "Wianku" pojawia się problematyka miłości - fascynacja uczuciem i różnymi jego przejawami, atmosfera poszukiwań, kolejnych spotkań i rozstań. Poczesne miejsce w tomiku zajmuje obraz Radomia, miasta dzieciństwa i wczesnej młodości Adriana (dodajmy od razu: nie tylko jego miasta, bo Radom jest naszym wspólnym miastem), postrzeganego z perspektywy wspomnień rodzinnych, szkolnych, bądź ważnych dla tego środowiska postaci (...)
    Jeśli ten daleko niepełny zestaw motywów pojawiających się w prezentowanym zbiorze wierszy uzupełnimy kilkoma tekstami, będącymi ilustracją filologicznych dociekań nad językiem, to i tak dotkniemy powierzchownie tylko tych kwestii, które przy pełnej lekturze mogą się stać inspiracją dla zainteresowanego czytelnika.

prof. dr hab. Ryszard Tokarski, Instytut Filologii Polskiej UMCS w Lublinie
ze wstępu do tomiku: "Wianek z myśli", Radom 2007.


Koncert polifoniczny 

            Adrian Szary od kilku lat daje o sobie znać w sposób interesująco odrębny i specyficzny. Znalazł dla siebie w poezji własną ścieżkę; chyba staje się "rozpoznawalny", o co zawsze najtrudniej.
           Już na pierwszych stronach tego tomiku orientujemy się, że lektura będzie nietypowa i wyłamująca się z "obowiązujących" standardów. Największym "wyłomem w regule" jest to, że Szarego nie obchodzą reguły. Współczesna poezja absolutyzuje pewne standardy i "dykcje" - tutaj Autor absolutyzuje własny genre, co mi się szczególnie podoba. To stawia go poza stadnym obrazem i brzmieniem naszych lirycznych lektur (...)
           No właśnie...zacznijmy od owego "liryzmu". Jest go niewiele, myślę nawet, że dominuje tu swoista prozodia, a w niej konkret (czasem nawet "dziennikarski") publicystyczny pazur, sarkazm, ironia i dowcip. Dowcip, humor, rzadko w poezji spotykany, bo ona lubuje się raczej w pozach udrapowanych i smętnych. Satyra jest poniekąd czymś innym niż liryka - w tym zbiorze bywa tożsama (...)  
      Kolejnym "patentem" Szarego jest przemieszanie dwóch światów - poeta ma wyostrzony zmysł obserwacji społecznej, przygląda się naszym czasom okiem spostrzegawczym i krytycznym; ach ileż tu opisów czy choćby aluzji do "uroków" (niech je diabli wezmą!) dnia codziennego, do groteskowej, czasami trudnej do zniesienia rzeczywistości (...)
         Właśnie ta lekkość bawi mnie w tym tomiku; lekkość, która igra sobie z nami, bowiem co poważnego i ważnego chce powiedzieć - mówi. Adrian Szary tym samym napisał teksty istotne dla siebie, autentyczne, mocno związane z tym, co widzi i przeżywa, a równocześnie bawił się formami gatunkowymi, wersyfikacyjnymi i stylistycznymi, co dało cudowny koncert, i to w tonacjach nowo brzmiących, a przynajmniej zaskakujących. 

Leszek Żuliński, poeta i krytyk literacki
ze wstępu do tomiku: "Abecedarium. Wiersze z lat 1997-2012", Radom 2012. 

Heureza neo-apokryfisty

        Jest w tych wierszach płynna granica między zbiorową traumą, a społeczną agnozją, między podwójnym życiem (real/Net). W wirtualnym przededniu trzeciej wojny światowej, trzeciego Antychrysta, czarnego papieża, wystarczy zalogować się do czyjegoś życia, aby poznać prawdę o nas samych-międzyludzkich relacjach, samotności, fetyszu.(...)
       Szaremu nie zależy na szokowaniu czytelnika, wymuszaniu euforii lub płaczu. Te stany rozgrywać się mają zawsze intymnie, na osobności. To poezja dla ostatnich romantyków, idealistów.

Dawid Jung, poeta, krytyk literacki, redaktor "Zeszytów Poetyckich"
z posłowia do tomiku: "Heureza", Zeszyty Poetyckie, Gniezno 2013.

Horoskopy

"Horoskopy" są kompendium możliwości naszego ojczystego języka. Szarżująca na krawędzi znaczeń zabawa słowem to jest to, co w twórczości Adriana Szarego lubię najbardziej. Rymy, rytm, frazeologizmy, czyli wszystkie chwyty dozwolone. A to wszystko ubrane w wysublimowany żart i dystans do świata i samego siebie (…)
Najnowszy tomik Adriana Szarego zawiera dwadzieścia cztery utwory. Przedstawiają one panoramicznie współczesność, zawierają elementy legend, bajek, baśni i klasycznych motywów. Adrian Szary reinterpretuje to wszystko językiem poezji lekkim, przyjemnym, ale niekiedy dającym mocno w kość i zmuszającym do refleksji.

Karolina Mroczek - redaktor naczelna portalu „CoolturalnyRadom.pl”
z recenzji tomiku „Horoskopy”, Radom 2015.